Back to school w łamigłówkach

Sezon edukacyjny w pełni, uczniowie zapomnieli już o wakacjach, nawet studenci zaczynają powoli odnajdywać drogę na sale wykładowe. Trzymając się zarówno klimatu chwili, jak i tematu niniejszego bloga, mam dla Was dzisiaj coś specjalnego – serię matematycznych łamigłówek firmy Thinkfun.

Czy z garści kości do gry można zrobić łamigłówki, i to o zacięciu w stronę królowej nauk? Jak udowadniają Amerykanie – można. I to nie tylko grywalne, ale również za naprawdę niewielkie pieniądze, a w zasadzie waluty, bo opisywane poniżej gry nie znalazły jeszcze niestety polskiego wydawcy. Kto wie, może ktoś się wreszcie skusi?

Do rzeczy jednak

Seria Math Dice składa się do tej pory z trzech produktów, różniących się stopniem trudności oraz zestawu turniejowego do rozgrywania… zawodów dla kilkunastoosobowych zespołów. Wszystkie bazują jednak na podobnej mechanice – używając 6 i 12-ściennych kości uczą podstawowych działań matematycznych – dodawania, odejmowania, mnożenia, dzielenia a nawet potęgowania i pierwiastkowania, dla nieco bardziej zaawansowanych adeptów matematyki.

seria Math Dice

Seria Math Dice

Po wyjęciu z pudełek

Po wyjęciu z pudełek

 

 

Mechanika w każdym przypadku jest identyczna:

  1. rzucamy jedną lub dwoma kośćmi 12-ściennymi i wykonujemy na nich określone działanie matematyczne, uzyskując w ten sposób liczbę docelową,
  2. rzucamy kośćmi 6-ściennymi, uzyskując z kolei liczby bazowe – przy ich pomocy będziemy się starali odtworzyć liczbę docelową, przy czym każdą kość z wylosowaną liczbą wykorzystać możemy tylko raz
  3. wygrywa ten, kto poprzez określone w regułach działania matematyczne na liczbach bazowych uzyska wynik będący dokładnie liczbą docelową lub też najbardziej się do niej zbliży

Brzmi sucho i naprawdę matematycznie, prawda? Na szczęście w praktyce sprawy mają sie znacznie bardziej soczyście.

Math Dice Jr.

Podstawowym (i najstarszym chronologicznie) zestawem jest Math Dice Jr. składający się z białej kości dwunastościennej oraz pięciu kolorowych sześcianów. Po rozmiarze kości oraz ich tęczowych barwach widać od razu, że zestaw przeznaczony jest dla najmłodszych graczy.

Kości ledwo mieszczą się w dłoni

Kości ledwo mieszczą się w dłoni

 

Również zasady gry należą do najprostszych: liczbę docelową określamy rzucając po prostu kością 12-ścienną, na liczbach bazowych możemy zaś wykonywać odejmowanie i dodawanie. Co ważne:  zabieramy kości wykorzystane do wyliczenia i gra toczy się dalej z użyciem pozostałych, aż nic nie da się już wykombinować.

Instrukcja obsługi

Instrukcja obsługi

Ktoś może powiedzieć, że dodawanie i odejmowanie w zakresie do 12 nie stanowi specjalnego wyzwania. Otóż nie do końca – liczba zdobytych punktów zależy od liczby zebranych kości, użytych do osiągnięcia końcowego wyniku, im bardziej skomplikowane działanie opracujemy, tym większe szanse na zwycięstwo. Reguła ta pozwala rozsądnie utrudnić grę i zniechęca do szukania najprostszych rozwiązań.

Dodatkowe wyposażenie

Dodatkowe wyposażenie

Oczywiście wszelkie obliczenia wykonywane być muszą w pamięci a sama rozgrywka odbywa się w czasie rzeczywistym – kto pierwszy, ten lepszy. Żeby było prawie planszówkowo, do łamigłowki dodawane są kolorowe żetony oraz tor liczenia punktów, gdzie każda kość użyta do działania ma wartość jeden. Grać możemy w wariancie krótszym (7 punktów) lub dłuższym (15 punktów).

Math Dice

Kolejną łamigłówką jest wydany w 2011 roku zestaw Math Dice, po prostu Math Dice. Kości są wyraźnie mniejsze i tylko w dwóch kolorach – dwie białe dwunastościenne i trzy granatowe sześciany.

10

Mniej nie oznacza łatwiej

Rozszerzeniu ulega natomiast formuła działań matematycznych: mnożymy liczby wyrzucone na białych i do osiągniętego w ten sposób wyniku staramy się dopasować efekt działań na granatowych, przy czym do dodawania i odejmowania dochodzą analogicznie mnożenie i dzielenie, jak również potęgowanie i pierwiastkowanie.

Wszystkie działania dozwolone

Wszystkie działania dozwolone

Wygrywa ten, kto osiągnie dokładny wynik lub najbardziej zbliżony do ideału, przy czym w ostatnim przypadku współgracze mają 15 sekund na podanie wyniku bliższego liczbie docelowej. Po czterech zwycięstwach tego samego gracza rozgrywka dobiega końca.

Math Dice Powers

Dla prawdziwych matematycznych orłów przeznaczona jest wydana w tym roku edycja Math Dice Powers. Uprzedzam od razu – nie mamy do czynienia z nadprzyrodzonymi mocami rodem z komiksów Marvela, chodzi po prostu o potęgowanie.

Kości to potęga

Kości to potęga

A mechanika? Praktycznie bez zmian: rzucamy dwunastościennymi kościami niebieską i czerwoną, wynik z niebieskiej podnosimy do potęgi z czerwonej. Litościwie najwyższą wartością na tej ostatniej jest trójka, ale potraficie szybko policzyć 12 do potęgi 3-ciej?

Żarty się skończyły

Żarty się skończyły

Operacje na białych kościach nie obejmują w tej wersji pierwiastkowania – zakładam, że zbyt łatwo byłoby uzyskać precyzyjnie  liczbę docelową odwracając po prostu potęgowanie Nie dajcie się jednak zwieść – to naprawdę niełatwa łamigłówka, szczególnie że wszystkie obliczenia nadal wykonywać musimy w pamięci, a liczby docelowe mogą już iść w tysiące. Wygrywa, podobnie jak poprzednio, osoba z czterema najbliższymi liczbie docelowej wynikami na koncie.

Jak Math Dice sprawdzają się w praktyce?

Zaskakująco dobrze:

  • łamigłówki są precyzyjnie zróżnicowane pod kątem rosnącego stopnia trudności,
  • komponenty, choć banalnie proste, wykonanie są starannie, operując odpowiednio wielkością kości i ich kolorami,
  • cuda czyni rozgrywka w czasie rzeczywistym i pojawiający się element rywalizacji, a dzieci niejednokrotnie mają bardzo wyrównane szanse w potyczkach z rodzicami,
  • dodatkowe reguły, obecne w każdej wersji, uprzyjemniają rozgrywkę po ograniu wersji podstawowych,
  • dzięki kompaktowym rozmiarom i dostarczonym woreczkom można je zabrać dosłownie wszędzie,
  • pot oblewający nieraz czoło wylewany jest w naprawdę zbożnym celu.
Nawet woreczki dopasowane są do zawartości

Nawet woreczki dopasowane są do zawartości

W czasach, kiedy liczenie w pamięci odchodzi w niepamięć, kalkulatory są nawet w mikrofalówkach a obliczenie netto z brutto stanowi niemały problem dla sporej części społeczeństwa, łamigłówki takie jak Math Dice powinny pojawić się w każdej świetlicy, szczególnie, że ich oryginalna cena waha się od 6 do 8 dolarów.

Największą ich zaleta to jednak fakt, że dzieci uczą się w niewymuszony sposób obcowania z liczbami, bawienia się nimi i dopasowywania ich do siebie. A zgodnie ze staropolską zasadą „czym skorupka za młodu…”.

  • Mirosław ‚Tycjan’ Gucwa

    Czy ktoś wie, gdzie to można kupić w Polsce? Zwłaszcza rewelacyjnie wyglądając Math Dice Jr. 🙂

    • To chyba można samemu skompletować taki zestaw. Wszystkie kości dostępne w sprzedaży

      • Jasne, że można, ale ja jestem z tych co wolą kupić 😉 Inna sprawa, że w Math Dice Jr. fajne są te duże kości.

        • Miałem na myśli kupić kości gdyby nie był zestaw dostępny w Polsce

    • logicznieZnadPlanszy

      W zeszłym roku można było kupić w Essen, na stoisku HCM Kinzel, dystrybutrora ThinkFun w Niemczech. Alternatywą jest ebay, ok. 40 PLN z dostawą z Anglii.