Wpisy od Wojtek Dziwok

Swish do domu i na drogę

Do tej pory na rodzinne wyjazdy zabieraliśmy nieodmiennie małą, rozgrywaną w czasie rzeczywistym, wymagającą refleksu i szybkiego kojarzenia grę karcianą FlixMix. W tym roku jednak FlixMix zostawał zwykle w domu. Dlaczego? Ponieważ w drodze ewolucji dorobił się poważnego konkurenta – karcianych (zasadniczo) gier Swish, wydanych przez amerykańską firmę ThinkFun. Do tej pory nie zostały oficjalnie […]

Revomaze – łamigłówki z najwyższej (cenowej) półki

Mikołaj w tym roku przyjechał z Kanady, choć zakupy zrobił wcześniej w Wielkiej Brytanii. Dlaczego tak? Bo paradoksalnie było najtaniej, co wcale nie oznacza, że tanio. Ale pomijając efekt globalizacji, zasadnicze pytanie brzmi – czy mimo wszystko było warto? Ile jesteście skłonni zapłacić za łamigłówkę? Większość produkowanych masowo wielozadaniowych układanek plastykowych nie przekracza kwoty 80 […]

Wtorkowa herezja, czyli Lego Marvel Super Heroes

Czy gry planszowe mają coś wspólnego z komputerowymi? Tak, wiem, rozgrywka bez prądu jest szlachetniejsza: ma się przeciwko sobie drugą istotę ludzką, a nie bezduszną maszynę, przeciwnik siedzi przy tym samym stole, a nie przed ekranem monitora na drugim końcu świata, w jej trakcie trzeba używać głowy, a nie tylko refleksu i zręcznych palców, da […]

Czyżby ogon kręcił psem?

Do tej pory odbywało się to zwykle dokładnie na odwrót: jakaś mainstreamowa łamigłówka okazywała się bestsellerem i w nagrodę otrzymywała wersję elektroniczną. Przypadki tego typu można łatwo zlokalizować w ofercie największych producentów. Dzisiejsza premiera na SmartGamesLive przeczy jednak ustalonemu porządkowi rzeczy. Tunga Bunga, bo o niej mowa, wzięła się znikąd. No, prawie znikąd…

Z biblioteczki wariata cz. 1.

Jak się ma na jakimś punkcie bzika, to nie jest łatwo. Jeden z drugim nie tylko wydaje chore pieniądze na przedmioty swojego kultu, zapracowuje solennie na mniej lub bardziej pobłażliwe spojrzenia rodziny, ale również chce wiedzieć. Jak najwięcej. Jak najszybciej. Ciągle i bez przerwy. W efekcie siedzi nocami na internetowych forach, stronach producentów, śledzi portale […]

Licencje duże i małe w łamigłówkach

O ile w grach planszowych pojawiają się całkiem często bezpośrednie nawiązania do popularnych filmów, seriali czy książek, o tyle w łamigłówkach proceder ten jest znacznie rzadziej spotykany. Nie wiem, czy na przeszkodzie stoją nakłady tych ostatnich, wielkość wydawnictw łamigłówkowych, specyfika tej formy rozrywki czy też najzwyczajniej w świecie kasa – faktem jest, że łamigłówek opartych […]

Back to school w łamigłówkach

Sezon edukacyjny w pełni, uczniowie zapomnieli już o wakacjach, nawet studenci zaczynają powoli odnajdywać drogę na sale wykładowe. Trzymając się zarówno klimatu chwili, jak i tematu niniejszego bloga, mam dla Was dzisiaj coś specjalnego – serię matematycznych łamigłówek firmy Thinkfun. Czy z garści kości do gry można zrobić łamigłówki, i to o zacięciu w stronę […]

Do plecaka, torby czy walizki – grunt, że łamigłówka!

Łamigłówka w wakacyjnej torbie to również w moim przypadku kilkuletnia świecka tradycja  – dając odpocząć cielesnej powłoce można jednocześnie przysmażyć nieco neurony. Dobór logicznego  urlopowego towarzysza nie jest bynajmniej łatwy. W dotychczasowych wyborach zauważyłem jednak mniej lub bardziej świadomą prawidłowość. Czym powinna się charakteryzować wakacyjna łamigłówka?

Jak wygląda Last Minute w łamigłówkach

„Early bird catches the worm” – to taki angielski odpowiednik naszego „kto rano wstaje…”. Email o takiej treści wysyła belgijskie wydawnictwo SmartGames do swoich zarejestrowanych użytkowników w podziękowaniu za kilkumiesięczny udział w ich projekcie SmartGamesLive. Załącznikiem jest zachęta do dalszego korzystania, w postaci bezpłatnego, rocznego abonamentu. Jednocześnie krewni i znajomi królika zachęcani są do jak […]

Łamigłówki w służbie ludzkości

Co pożytecznego można zrobić z rozwiązaną łamigłówką? W większości przypadków można jej użyć jako przycisku do papieru. Te ciekawie zaprojektowane i ładnie wykonane zdobią czasem półkę, przyciągając wzrok gości i niosąc dobrą nowinę. Te zbyt duże lub nie do końca udane mogą ostatecznie, zapakowane w karton, pełnić rolę pochłaniacza wilgoci w piwnicy